Radio Kraków
  • A
  • A
  • A

Koniec z dublowaniem się autobusów w Krakowie. Jest jeden haczyk...

  • date_range Wtorek, 2023.03.21 16:26 ( Edytowany Wtorek, 2023.03.21 17:02 )
Ten haczyk to synchronizacja kursów zależna od podwyżek cen biletów. Rozwiązanie ma zlikwidować problem dublowania się pojazdów. Obecnie zdarza się, że na przystanek przez 20 a nawet 30 minut nie podjeżdża żaden z autobusów, a następnie pojawia się całe "stado". Z czego wynikają te problemy i jak synchronizacja kursów miałaby działać w praktyce?

fot: B.Bujas

Obecnie krakowskie autobusy kursują z różnymi częstotliwościami, przez co praktycznie nie da się ich skoordynować. Przykładów jest cała masa: na liniach 138 i 172. Obie łączą rejon Nowej Huty od Wiślickiej w stronę Krowodrzy. Według rozkładu jazdy jeżdżą co 2-3 minuty. Nie da się tego poprawić bez jednolitej częstotliwości, jak w tramwajach - przekonuje Jacek Mosakowski z Platformy Komunikacyjnej Krakowa, która o synchronizacje kursów zabiega od dwóch lat.
Autobusy miałyby odjeżdżać ze średnią częstotliwością co 7.5, co 15 lub 30 minut, To pozwoliłoby sprawniej ustalać rozkłady jazdy na terenie całego miasta. 

Jeżeli mamy dwie linie autobusowe, jeżdżące tą samą trasą i obie jeżdżą co 15 minut, to trzeba je tak zsynchronizować, żeby przemiennie jeździły co 7, 5 minuty.

Dzięki temu rozwiązaniu łatwiej byłoby także przesiadać się na tramwaje. Chodzi o to, by autobus przyjeżdżał kilka minut przed odjazdem tramwaju. Mieszkańcy podkreślają, że dublowanie się linii to ogromny problem. Mają jednak obawy, czy zsynchronizowanie kursów jest w ogóle możliwe. Tłumaczą, że w tak zakorkowanym mieście jak Kraków trudno jest w ogóle cokolwiek przewidzieć. 

Przy dłuższych trasach to niemożliwe, czasem autobus cztery przystanki jedzie 40 minut. Będą się dublować.

W godzinach szczytu rozkłady uwzględniają dłuższy czas przejazdy - problemem, którego nie da się przewidzieć, mogą być jedynie wypadki i kolizje. Komunikacja nie będzie wtedy chodzić jak w zegarku, to byłaby utopia - tłumaczy Sebastian Kowal z Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie. Jego zdaniem synchronizacja kursów umożliwiłaby  ograniczenie dublowania się linii do absolutnego minimum.

ZTP twierdzi, że jest ona wreszcie możliwa, bo wiele planowanych remontów i inwestycji zostało zrealizowanych, lub jest na ukończeniu. Wprowadzenie usprawnień nie będzie jednak możliwe bez dodatkowych pieniędzy.

ZTP wyjaśnia, że synchronizacja kursów będzie zależna od wprowadzenia wspólnego biletu na komunikację miejską i kolej aglomeracyjną. Miałby on kosztować 109 zł miesięcznie. Jeśli bilet zostanie przegłosowany przez miejskich radnych - zmiany w godzinach odjazdu miałyby zostać wprowadzone w ciągu kilku miesięcy. Zdaniem Platformy Komunikacyjnej Krakowa rozwiązanie mogłoby zacząć obowiązywać od września, czyli od nowego roku szkolnego.

Autor:
Brak nazwy

Opracowanie:
Brak nazwy

Wyślij opinię na temat artykułu

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię